Motyw matki w literaturze i malarstwie różnych epok

Matka to z całą pewnością jedna z najważniejszych, jeśli nie najważniejsza osoba w naszym życiu. To dzięki niej przychodzimy na świat, poznajemy otaczającą nas rzeczywistość i uczymy się zachowania w społeczeństwie. Miłość matczyna symbolizuje największe poświęcenie, bezinteresowność, ofiarność i trud związany z wychowaniem potomstwa, a jej siła jest często jeszcze większa niż w przypadku kochanków. Niestety niekiedy zdarza się, że rodzicielki zapominają o swoich obowiązkach i zajmują się swoimi pociechami w nieodpowiedni sposób, o czym świadczą chociażby makabryczne doniesienia medialne. Mając na uwadze tak duże znaczenie matek w naszym życiu, nie ma co się dziwić, że stały się one popularnym tematem często wykorzystywanym w literaturze. Ich portrety ukazywane są w odniesieniu do relacji z dziećmi, które w największym stopniu określają ich wizerunek.

Król Edyp – Jokasta

Matką jest jedna z bohaterek „Króla Edypa” – Jokastę. Jej wizerunek okazuje się wielce skomplikowany i trudny do jednoznacznej oceny, ponieważ wykazuje się zarówno okrucieństwem, jak i wielką miłością w stosunku do syna. Tuż po urodzeniu Edypa dowiaduje się, że w przyszłości zabije on ojca i sprowadzi na Teb tragedię, w związku z czym decyduje się go zgładzić, aby nie dopuścić do spełnienia się klątwy. Za namową Lajosa, Jokasta godzi się uśmiercić syna i zleca porzucenie go w górach, ale zrządzeniem losu nie dane mu było umrzeć, ponieważ został przygarnięty przez pasterza i oddany na dwór koryncki bezdzietnej parze królewskiej, przeżył. Jej postępowania wobec syna nie można ocenić pozytywnie. Patrząc z tej perspektywy, należy skrytykować jej brutalność i bezwzględność wobec dziecka, która jest nie do pomyślenia z punktu widzenia normalnej matki. Powodowana lojalnością wobec męża i królestwa, Jokasta decyduje się uśmiercić syna, czego nie da się ocenić pozytywnie. Patrząc z tej perspektywy, należy skrytykować jej brutalność i bezwzględność wobec dziecka, która jest nie do pomyślenia z punktu widzenia normalnej matki. Jednocześnie powinno się jednak pamiętać, że po wyjściu za mąż za Edypa kocha go intensywnie i szczerze, choć bardziej jako męża niż syna. Kiedy wychodzi na jaw, że Edyp to rodzony syn Jokasty, popełnia ona samobójstwo. Matka z tragedii Sofoklesa jest przeklęta, a jej los określa ciążące nad nią fatum, choć trudno to uznać za usprawiedliwienie dla planów zabicia własnego dziecka. Sofokles ukazuje motyw matki w sposób tragiczny, a funkcją takiego ujęcia jest uświadomienie czytelnikowi, że los ludzki jest z góry określony i nie da się go zmienić, szczególnie jeśli ciąży nad nim fatum. Wszak nawet desperackie próby zgładzenia syna nie przyniosły skutku i w końcu Edyp doprowadził do dramatu.

Biblia – Maryja

Archetyp matki cierpiącej przedstawia Biblia na przykładzie Maryi. Jej los także jest tragiczny, ponieważ z jednej strony ma świadomość boskiej misji swojego syna, a z drugiej kocha go tak mocno jak każda matka, w związku z czym mocno cierpi. Wie, że powinna pogodzić się ze śmiercią Jezusa, a zarazem nie umie ze spokojem patrzeć na Jego mękę. Towarzyszy mu cały czas i wiernie wspiera w godzinach najwyższej próby, co szczególnie wyraźnie widać w trakcie Drogi Krzyżowej i ukrzyżowania. Pojawia się tu dobrze zarysowany dysonans pomiędzy rolą Matki Boskiej, która wiąże się z koniecznością przyjęcia brzemienia cierpienia swojego syna, a rolą zwyczajnej, ludzkiej matki, niepotrafiącej przejść do porządku nad śmiercią najdroższej sobie osoby. Z kolei pierwszą kobietę na świecie – Ewę – można traktować jako matkę wszystkich ludzi i dawczynię życia. Stworzona z żebra swojego męża – miała wiele dzieci, spośród których najbardziej znani są Abel, Kain i Set.

Balladyna

Jednym z utworów, w których pojawia się miłości macierzyńskiej, jest „Balladyna” – dziewiętnastowieczna baśń napisana przez Juliusza Słowackiego. Akcja rozgrywa się za panowania króla Popiela III w okolicach jeziora Gopło. Ważnym elementem fabuły jest konkurs między dwoma siostrami – starszą Aliną i młodszą Balladyną – którego zwyciężczyni zostanie żoną bogatego księcia Kirkora. Skutki tego współzawodnictwa są daleko idące i pozwalają bliżej przyjrzeć się postawie oraz miłości matki głównej bohaterki, która jest starą wdową, wychowującą samotnie dwie dorastające dziewczyny. Córki są dla niej oczkiem w głowie, dlatego bardzo je kocha i chce dla nich jak najlepiej. Kiedy splot przypadków sprawia, że książę Kirkor znajduje się w chatce wdowy i zamierza powziąć za żonę jedną z dziewczyn, matka postanawia urządzić zawody, polegające na zbieraniu malin – ta z córek, która będzie miała ich więcej w koszyku, wygra. Taka postawa pokazuje, że wdowa jest matką sprawiedliwą i kochającą obie potomki tak samo. Widzimy również, że nie faworyzuje żadnej z nich i dla obu chce jak najlepiej. Inną symptomatyczną sytuację obserwujemy, kiedy podczas tortur staruszka tai imię zbrodniarza, czyli swojej córki Balladyny. Ma świadomość, że gdy sprzeniewierzy się córce, ona straci życie. W tym momencie miłość rodzicielska okazuje się silniejsza od zdrowego rozsądku i poczucia sprawiedliwości; nawet tortury wyrządzane przez nieświadomą niczego Balladynę nie są bowiem w stanie złamać wdowy. To udowadnia, jak bezinteresowna i głęboka jest miłość matki – woli ona umrzeć niż pozwolić, aby coś złego stało się jej bądź co bądź wyrodnej córce. Widać więc, że staruszka jest osobą niezwykle dobrą i kochającą, dla której szczęście i spełnienie dzieci jest najważniejsze. Wdowa z „Balladyna” stanowi wzór macierzyństwa – kocha je bezinteresownie i bez względu na okoliczności, a dla dobra swych latorośli jest gotowa poświęcić dosłownie wszystko. Traktuje córki w sposób sprawiedliwy, dobroduszny i chce dla nich jak najlepiej, mimo że nie one jej się nie odwdzięczają.

Dym

Nowela Marii Konopnickiej przedstawia historię prostej, biednej i starszej matki oraz jej syna pracującego w dużej fabryce. Staruszka to kobieta niezwykle opiekuńcza, czuła i troskliwa, a jej życie podporządkowane jest Marysiowi – bo tak ma na imię jej syn – modlitwie i codziennym obowiązkom domowym. Syn jest sensem jej egzystencji, zaś miłość do niego najważniejszą wartością. Udowadnia to wielokrotnie, np. wówczas, gdy oddaje mu własny posiłek, aby bardziej się najadł, a sama żywi się resztkami. Matka wstaje jeszcze zanim Maryś się przebudzi i przygotowuje mu jedzenie, żeby miał jak najwięcej czasu na sen i zregenerowanie sił po ciężkiej pracy. Kiedy Maryś wychodzi do fabryki, staruszka nasłuchuje, jak schodzi po schodach i dogląda, czy cało i zdrowo doszedł do zakładu. Podczas gdy syn pracuje, matka cierpliwie wyczekuje na niego, łata jego ubrania, myśli o nim i przez okno chałupy patrzy na fabrykę. Czułość matki widoczna jest również na podstawie delikatnego sposobu zwracania się do Marysia poprzez zdrobnienie „synku”, głaskanie go po głowie i polecanie Bogu. Jako że nie znamy dokładnego opisu kobiety, a poznajemy ją zaledwie w ciągu jednego dnia i w mocno ograniczonym wymiarze, można stwierdzić, iż jest ona uniwersalnym symbolem bezinteresownej, troskliwej i opiekuńczej miłości matczynej. Z całą pewnością kobieta z „Dymu” budzi pozytywne skojarzenia, wywołując wzruszenie, współczucie i szacunek czytelnika.

Moralność pani Dulskiej

Zupełnie inaczej wygląda wizerunek Anieli Dulskiej, tytułowej bohaterki „Moralności pani Dulskiej”. Główna postać dramatu Gabrieli Zapolskiej nie potrafi dobrze wywiązywać się ze swoich obowiązków rodzicielskich, nie kocha dzieci i zamiast otaczać je opieką, chce je w pełni kontrolować i kierować ich życiem, nie okazując przy tym żadnych uczuć. Dulska to despotka, która odtrąca dzieci od siebie i uczy je jedynie moralności na pokaz. Nie daje im możliwości usamodzielnienia się, nie liczy się z ich potrzebami, a nawet cynicznie wykorzystuje do własnych celów, co pokazuje przykład jej odrażającej prowokacji w stosunku do Zbyszka i Hanki albo skierowany do Hesi i wydany w tramwaju rozkaz, aby ta się schyliła, bo w ten sposób będzie mogła kupić tańszy, ulgowy bilet. W miejsce uczuć i ciepłych emocji u Dulskiej pojawiają się krzyki, zastraszanie i wzbudzanie strachu. W jej domu nie ma miejsca na prośby czy kompromisy, bo to ona jednoosobowo wydaje rozkazy, wrzeszcząc przy tym w niebogłosy. Kiedy Mela choruje, Aniela każe jej myć się w zimnej wodzie i zaleca użycie plastra już wcześniej wykorzystanego przez Felicjana, co pokazuje, że ważniejsze od dzieci są dla niej pieniądze, nawet jeśli chodzi o tak groszowe sumy jak te potrzebne kupno nowego plastra czy do ogrzania wody. Również z powodu skąpstwa odwleka naprawę pieca, co doprowadza do wychłodzenia mieszkania i negatywnie odbija się na zdrowiu dzieci. Dulska nawet w najmniejszym stopniu nie dba o swoje pociechy i martwi się jedynie o to, aby nie wywlekać własnych brudów poza obręb czterech ścian. Jej zachowanie odbija się oczywiście na Zbyszku, Meli i Hesi; ten pierwszy przez jej intrygę przyczynia się do tragedii służącej Hanki, Melę Aniela zaszczuwa i pośrednio doprowadza do choroby, a Hesi przekazuje swój obłudny charakter, w efekcie czego dziewczynka staje się niemal jej wierną kopią. Co więcej, Dulska uważa swoje postępowanie za właściwie i bez żenady stwierdza, że wszystko, co robi, robi dla dzieci. Na podstawie powyższego opisu z łatwością można wywnioskować, że tytułowa bohaterka dramatu Gabrieli Zapolskiej to matka skrajnie negatywna, która nie tylko nie wychowuje swoich dzieci, ale nawet niszczy im życie i sprowadza na złą drogę. Pod żadnym względem nie da się jej porównać z kochającą i szczerą kobietą z noweli „Dym”.

Granica

Portret matki pojawia się również w „Granicy” Zofii Nałkowskiej. Jedna z bohaterek to Joanna Ziembiewicz – matka Zenona i żona Waleriana, określana przez większość osób jako „Żancia”. Już pierwsze karty powieści Nałkowskiej ukazują ją jako kobietę nad wyraz wyrozumiała, a może nawet naiwną. Mąż wielokrotnie ją zdradza, lecz mimo to Joanna za każdym razem mu wybacza, a jako dowód przebaczenia daje mu różnego rodzaju zadania do wykonania, jak chociażby naprawienie łańcuszka czy szuflady. Mimo że Walerian nie jest dobrym gospodarzem i nie potrafi odpowiednio zarządzać majątkiem w Boleborzy, Żancia kocha go bezgranicznie i bezwarunkowo. Jedyne zajęcia, jakimi zajmuje się w domu, to gra na fortepianie i doglądanie kwiatów, jednak nie można jej odmówić dobrego zarządzania służbą, którą potrafi zagonić do pracy i wykorzystać tak, aby dobrze utrzymywała dom. Oprócz muzyki i florystyki Żancia bezgranicznie ufa nie tylko mężowi, ale również Bogu. Jej postawa nieco przypomina beztroskie dziecko, niepotrafiące dostrzec negatywnych aspektów swojego życia i akceptujące wyłącznie jego pozytywy. Jak mówi narrator, Żancia jest osobą kochają wszystko i wszystkich, dlatego bez problemu wybacza mężowi liczne zdrady, a syna traktuje jak ideał i symbol kariery, nie zwracając uwagi na jego liczne dziwactwa. Żancia zarówno swoje, jak i męża oraz syna życie powierza Opatrzności, ślepo ufając w los, na który – jak sama uważa – nie ma żadnego wpływu, dlatego bezwarunkowo godzi się z tym, co ją spotyka. Nigdy nie narzuca swojego zdania synowi i z pokorą przyjmuje wszelkie decyzje Zenona, jakie by one nie były. Wizerunek Żanci jako matki jest niezwykle łagodny, pogodny, dobrotliwy, serdeczny i stanowi symbol bezwarunkowej oraz troskliwej miłości wobec syna. Choć taka naiwna i beztroska postawa sprawia, iż jest to pozytywna bohaterka, wzbudzająca w czytelniku ciepłe uczucia, to doprowadza ona do tego, iż w przyszłości Zenon powiela zachowania ojca i wielokrotnie zdradza żonę. Żancia przekazuje bowiem synowi złe wzorce, a on nieświadomie je powtarza, dlatego pod tym względem jest podobna do Anieli Dulskiej, choć oczywiście jej intencje nie są tak okrutne i cyniczne jak Dulskiej, a wizerunek znacznie bardziej pozytywny od kołtunki z utworu Zapolskiej.

Cudzoziemka

Główna bohaterka utworu Marii Kuncewiczowej to Róża Żabczyńska – despotyczna matka niepotrafiąca nawiązać dobrych relacji ze swoimi dziećmi. Aby to udowodnić, warto przyjrzeć się jej stosunkom z najmłodszą córką Martą. Jako że jest ona dzieckiem podobnym do Adama, czyli męża Róży, którego tytułowa bohaterka szczerze nienawidzi, matka traktuje ją w bardzo zły sposób. Wiele razy ją krytykuje i kontroluje jej każdy krok, jednocześnie zachowując dość duży dystans, aby pokazać swoją wyższość. Co prawda początkowo jest wobec Marty całkowicie obojętna, lecz gdy zauważa u niej talent muzyczny, przyjmuje postawę despotyczną, wręcz tyrańską. O niechęci matki do córki świadczy fakt, że nie chce jej karmić, nazywa ją wrogiem, a nawet w pewnym momencie planuje ją zabić, aby uświadomić Adamowi, jak czuła się po stracie drugiego syna – Kazia. Róża odseparowuje Martę od otoczenia zewnętrznego i zabrania jej spotykać się ze znajomymi, a zarazem kieruje jej życiem, czego dowód stanowi zmuszanie do nauki śpiewu oraz fakt, że kontroluje jej życie miłosne. Przez tak despotyczne i negatywne zachowanie matki córka staje się osobą smutną, zamkniętą w sobie i tęskniącą za miłością. Jednak Marta to nie jedyna postać, w odniesieniu do której w „Cudzoziemce” ukazany jest motyw matki, gdyż równie duże znaczenie w tym kontekście mają relacje pomiędzy Różą a Władysławem. Jest on typowym maminsynkiem, czyli człowiekiem wychowanym przez nadopiekuńczą matkę, która nadzoruje wszystkie jego poczynania. W związku z tym staje się człowiekiem nerwowym, niepewnym siebie, przekonanym o własnych słabościach, obawiającym się odpowiedzialności i niepotrafiącym nawiązywać kontaktów z kobietami. Wynika to z nadopiekuńczego i wychowania przez matkę, do której żywi najgorętsze uczucia i która w pełni kontroluje jego życie. Widać to wyraźnie, gdy po krytyce ze strony Róży Władysław zrywa znajomość ze swoją pierwszą narzeczoną. Na podstawie powyższego opisu można by wywnioskować, że tytułowa bohaterka utworu Marii Kuncewiczowej jest matką nieczułą, despotyczną i wymagająca. Postawienie takiej tezy byłoby jednak zbyt dużym uproszczeniem, ponieważ Róża to o wiele bardziej niejednoznaczna matka, którą trudno ocenić w sposób tak kategorycznie negatywny sposób. Tyrańskie zachowanie Żabczyńskiej zostaje bowiem usprawiedliwione przez zawód miłosny, jakiego w młodości doznała ze strony Michała. Ponadto mimo wszystko Róża wykazuje się uczuciami w stosunku do dzieci, jak np. na łożu śmierci, a także kiedy opiekuje się pierwszym synem – Kaziem – i rozpacza po jego śmierci. Jako matka jest to osoba wielce skomplikowana i trudna do jednoznacznej oceny, choć w oczy rzucają się przede wszystkim jej negatywne cechy despotki.

Macierzyństwo Wyspiańskiego

Motyw matki podejmuje również sztuka, a jednym z tego typu dzieł jest wykonany w technice pastelowej obraz Stanisława Wyspiańskiego zatytułowany „Macierzyństwo”. Można domniemać, że autor podejmował ten temat ze względu na to, że w młodości zmarła mu matka. Kompozycja twórcy „Wesela” prezentuje matkę karmiącą piersią swoje dziecko, wokół której stoją dwie nastoletnie dziewczyny. Można podejrzewać, że są to córki kobiety karmiącej lub też jej młodsze siostry. Rozpatrując obraz w kontekście tematu, warto zwrócić uwagę na bliską, wręcz intymną więź matki z dzieckiem. Widać, że kobieta bardzo mocno przykłada się do swojej roli i stara się dać swojej pociesze część siebie. Wyspiański przedstawia niezwykle silną relację, jaka występuje i w trwały oraz bardzo intensywny sposób łączy matkę i dziecko. Naturalna miłość macierzyńska kobiety wręcz kipi z obrazu, a jej wyraz twarzy wskazuje na zaangażowanie w swoją rolę, skupienie, opiekuńczość i odpowiedzialność za ukochane dziecko. Obraz wzbudza ciepłe uczucia i robi wrażenie nad wyraz spokojnego i stonowanego. Czułość i bliskość bijące z dzieła Mickiewicza przywołują skojarzenia z najbardziej niewinną, najpiękniejszą i pierwotną miłością macierzyńską.

Matka może być opiekuńcza, kochająca, cierpiąca i poświęcająca się dla dzieci, czego dowodem są postaci wdowy z noweli „Dym”, Żanci z „Granicy” oraz kobiety z obrazu Wyspiańskiego, lub zła, działająca na niekorzyść dzieci, obłudna i pełna hipokryzji, o czym świadczy zachowanie Anieli Dulskiej i w mniejszej części Róży Żabczyńskiej. Na tej podstawie można stwierdzić, że główny podział, jaki wyłania się z omówionych dzieł, kategoryzuje matki na dobre i szlachetne oraz złe i niepotrafiące dobrze wychować dzieci. Jedyną niejednoznaczną postacią, którą trudno kategorycznie ocenić jako dobrą lub złą matkę, jest Żancia, która co prawda kocha syna i chce dla niego jak najlepiej, ale nie potrafi go dobrze wychować. Należy zauważyć, że portret matki to nad wyraz uniwersalny temat, który na różne sposoby funkcjonuje w literaturze i malarstwie wielu epok. Bez względu na odmienności w sposobie ujęcia tego zagadnienia z całą pewnością można stwierdzić, że matki mają ogromny wpływ na losy i życie swoich dzieci.

Bibliografia

I Literatura podmiotu:
1. Konopnicka Maria, Dym, Kraków, Greg, 2005, ISBN 8373272682,
2. Kuncewiczowa Maria, Cudzoziemka, Warszawa, Pruszyński i spółka, 2003, ISBN 978837337204,
3. Nałkowska Zofia, Granica, Warszawa, Sara, 2003, ISBN 8472974179,
4. Parandowski Jan, Mitologia. Wierzenia Greków i Rzymian, Poznań, Wydawnictwo Poznańskie, 1989, ISBN 8321006779, s. 120,
5. Słowacki Juliusz, Balladyna, Wrocław, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, 1982, ISBN 8306000412,
6. Sofokles, Król Edyp, Kraków, Zielona Sowa, 2003, ISBN 8374351838,
7. Wyspiański Stanisław, Macierzyństwo, W: Kokowska Barbara, Malarstwo Polskie, Kraków, Wydawnictwo Kluszczyński, 2001, ISBN 838808058X, s. 242,
8. Zapolska Gabriela, Moralność Pani Dulskiej, Warszawa, Państwowy Instytut Wydawniczy, 1996, ISBN 8373898425.

II Literatura przedmiotu:
1. Matka, W: Słownik motywów literackich, red. Nawrot Agnieszka, Kraków, Greg, 2004, ISBN 8373273948, s. 181-189,
2. Nowacka Irena, Moralność pani Dulskiej Gabrieli Zapolskiej, Lublin, Biblios, 2010, ISBN 9788386581221, 22-28, 30, 32-34,
3. Polańczyk Danuta, Balladyna Juliusza Słowackiego, Lublin, Biblios, 2001, ISBN 838658193X, s. 37,
4. Żak Stanisław, Cudzoziemka M. Kuncewiczowej – powieść o nieszczęśliwej kobiecie, Warszawa, ZNP, Język Polski w Szkole Średniej, 1995/1996, nr 2, s. 66-75.

Ramowy plan wypowiedzi:

1. Teza: Motyw matki ukazuje relacje pomiędzy matką a dziećmi, jej przeżycia oraz sposób wychowywania dziecka.

2. Kolejność prezentowanych argumentów:
a) „Król Edyp”: Jokasta jako przeklęta matka, która pragnie zabić syna i jest wobec niego bezwzględna, chcąc nie dopuścić do spełnienia się przepowiedni.
b) „Biblia”: Maryja jako archetyp matki cierpiącej, która przeżywa rozdźwięk pomiędzy boską misją Syna a miłością do Niego i buntem wobec Jego śmierci; Ewa jako matka wszystkich ludzi.
c) Balladyna: matka jako osoba bezinteresownie kochająca obie córki, której miłość jest tak wielka, że wytrzymuje nawet tortury zadane jej przez Balladynę; kochająca matka, która gotowa jest do największego poświęcenia dla córek.
d) „Dym”: stara wdowa jako symbol opiekuńczej, troskliwej i pełnej czułości matki, której treścią życia jest syn.
e) „Moralność pani Dulskiej”: zła matka, która niszczy życie swoich dzieci i wykorzystuje je do własnych celów.
f) „Granica”: ślepa i nierozsądna, ale szczera i silna miłość Żanci do Zenona, którego matka postrzega w sposób wyidealizowany i akceptuje każdą jego decyzję życiową.
g) „Cudzoziemka”: zła i despotyczna matka nieumiejąca porozumiewać się ze swoimi pociechami, która kontroluje i niszczy ich życie.
h) „Macierzyństwo”: rola matki jako intymna bliskość, odpowiedzialność i opieka nad dzieckiem.

3. Wnioski:
a) Portret matki może być pozytywny, pełen ciepła i miłości, jak również negatywny i ukazujący zły wpływ matki na dzieci.
b) Jedne matki dobrze wywiązują się ze swoich obowiązków, wykazując się miłością, umiejąc zbudować z dziećmi trwałe relacje i wychowując je w należyty sposób, a inne są złymi matkami, które stosują nieodpowiednie metody wychowawcze i tym samym niszczą życie dzieciom.
c) Motyw matki to uniwersalny temat, który przewija się przez różne epoki i obrazuje sposób wychowania oraz uczucia kobiet w stosunku swoich dzieci.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.